Reżyseria: Katarzyna Rosłaniec
Scenariusz: Katarzyna Rosłaniec
Cytat:
Galerie handlowe – współczesne świątynie konsumpcji, kolorowe wystawy, błyszcząca biżuteria, drogie kosmetyki i najmodniejsze ciuchy. W takich miejscach Milena i jej przyjaciółki spędzają wolny czas. Za zakupy płacą im bogaci mężczyźni, którzy w zamian za seks obdarowują nastolatki upominkami - czasami jest to tylko zwykła, różowa opaska do włosów. Wkrótce do grupy koleżanek dołącza nowa dziewczyna – Alicja. Początkowo czuje się wyobcowana, ale już wkrótce zaczyna się do nich upodabniać. Między Alicją i Mileną zaczyna tworzyć się silna więź. W tym samym czasie w Alicji zakochuje się jej rówieśnik – Michał. Dla Mileny chłopak stanie się rywalem.
Data premiery: 2009-09-25 (Polska)
__________________________ I'm in love with you
Feeling that so high
What can i do
Fly like you do it Digart | Deviant | Blog
Zbyszek
Wysłany: 2009-12-19, 22:40
Ulubiony film: Leon Zawodowiec Zagubieni Kino ambitne i trud
Ten z nikąd
Wiek: 23 Posty: 264
Tym razem mam zamiar zrecenzować głośny debiut Katarzyny Rosłaniec.
Galerianki to film w pełni wpisujący się w mój kanon kina gdyż porusza temat trudny i ważny.
Aby w pełni oddać swój pogląd na ten film pozwoliłem sobie na krótką charakterystykę dwóch głównych bohaterek w oparciu o moje własne spostrzeżenia.
Alicja(Anna Karczmarczyk) to cicha i wyobcowana dziewczyna. Wiodąca całkiem zwyczajny biedny, ale spokojny żywot pod czujnym okiem obojga rodziców.
Milena(Dagmara Krasowska) to żyjąca na wysokiej stopie dziewczyna wyzwolona. W tak trudnym wieku zostawiona samej sobie. Jej matka w pogoni za własnymi sprawami zdaje się zupełnie zapominać o córce. W efekcie Milena chcąc nie chcąc przechodzi przyśpieszony kurs dorastania. Nastawiona na poszukiwanie mocnych wrażeń i zaspokajanie własnych potrzeb wybiera najmniejszą linię oporu. W zamian za ubrania sprzęt i pieniądze świadczy usługi seksualne staje się Galerianką. Skrajnie różne osobowości dwóch nastolatek spotykają się na forum klasy.
Desperackie poszukiwanie bliskości jednej oraz pragnienie przynależności drugiej sprawiają, że między Mileną i Alicją nawiązuje się nić sympatii.
W filmie od razu dało się zauważyć sprzężenie zwrotne zachodzące w ich wzajemnych relacjach. Dzięki szczerym rozmowom Mileny z Alą dochodzimy do wniosku, że pod płaszczykiem bezczelnego wampa kryje się osamotnione i wrażliwe dziecko. Ale i Alicja nie pozostaje bez wpływu nowej przyjaciółki. W skutek nacisku środowiska Mileny Ala bardzo szybko wsiąka w świat nieletniej prostytucji. Do tej pory poukładana i porządna gimnazjalistka zmienia się w jedną z galerianek.
I to jest według mnie istota tego filmu.
W Galeriankach jak na dłoni ukazano naturalną dla ludzi młodych potrzebę akceptacji w środowisku. Nie mogę też zapomnieć o zobrazowanej w filmie presji owego środowiska. Bo to właśnie ona często bywa motorem przemian osobowościowych.
Galerianki są też swoistym studium potrzeby bliskości drugiego człowieka. Jako przykład może tu posłużyć ocierająca się o chorą fascynacje przyjaźń Mileny i Ali.
Film ten jest także remedium dla przyszłych i obecnych rodziców. Warto, aby poświęcali oni więcej czasu swym pociechom i rozmawiali z nimi częściej.
Galerianki pod względem aktorstwa wypadają miernie. Na czoło wysuwa się nieco jedynie Dagmara Krasowska. Choć również nie błyszczy. Widać, że jej barwna i wyrazista kreacja Mileny jest jakby dla niej stworzona. Reszta obsady to niestety sztywne jak kij od szczotki naturszczyki bez warsztatu aktorskiego. Ponad to film jest krótki. Widać dokładnie, że to nieco rozwinięta praca magisterska Kasi Rosłaniec.
Z fabuły podobał mi się tylko rys psychologiczny postaci i sam motyw młodocianej prostytucji. Dialogi są niezłe, choć teksty w rodzaju "Jak kupisz mi jeansy to zrobię ci loda" nie do końca do mnie trafiają. Myślę, że gdyby mnie nastolatka zagadała tak w centrum handlowym zareagowałbym podobnie jak mężczyzna w tej scenie.
Na pochwałę zasługuje soundtrack autorstwa adama Ostrowskiego szerzej znanego, jako O.S.T.R. Trzeba przyznać, że Galerianki arcydziełem kinowym nie są. Jednak film dostaje u mnie dodatkową punktację za trudną i poruszającą tematykę, którą w kinie tak lubię.
Swoim debiutem Kasia Rosłaniec udowodniła, że Polski film nie musi być komercyjnym lepem na widownię. Do historii kina nie przejdzie, ale obejrzeć warto. A kto wie? Może, galerianki poruszą kilka sumień...
7,5/10
__________________________ Nigdy nie mów mi, że czegoś nie potrafię
Strasznie wyważony film - momentami ciekawy a przez większość czasu niestety nudny. Nie lubiłem polskiej kinematografii, ale "Galerianki" da się znieść. Za dosyć oryginalną historię i świetny debiut reżyserski ode mnie (zawyżone) 5/10.
__________________________ I'm in love with you
Feeling that so high
What can i do
Fly like you do it Digart | Deviant | Blog
Oglądałam ten film w sylwestra, bo nam się chwilowo nudziło. Nic ciekawego, film sprawił, że nudziłyśmy się jeszcze bardziej Zakończenie było totalnie beznadziejne.
__________________________
Jeśli jest Ci dobrze, dwa razy lepiej jest mi.
Infira
Wysłany: 2010-01-05, 16:01
Ulubiony film: brak?^^
Posty: 37
hm, szkoda, że ten chłopak popełnił samobójstwo. film ogólnie dobry, za mało muzyki Ostrego; d ale sie na nim nie nudziłam, tak jak Carro : p
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach